Co ten człowiek robi w naszej firmie?

rekruter

Czy Wy też zadawaliście sobie kiedyś takie pytania: co ten człowiek robi w naszej firmie, jak w ogóle taka osoba mogła tu trafić? Zauważyłam, że największym problemem wielu firm są nieprawidłowo rekrutowani szeregowi pracownicy. Najgorzej jest tam, gdzie decyzje personalne podejmowane są przez działy HR, a nie przez menadżerów, którzy docelowo pracują z rekrutem.

Gdy rekrutację prowadzi HR lub inny pracownik administracyjny, decydują przeważnie CV oraz umiejętności interpersonalne aplikanta. Czyli to, jak ktoś sobie poradzi na rozmowie, jak nawiązuje kontakt itd. A nie oszukujmy się, w większości prac, istotne są faktyczne umiejętności związane ze stanowiskiem. Czasami jest nimi umiejętność skupienia się na pracy, czasami kreatywne podejście, czasami analityczne myślenie, a innym razem skuteczne zapobieganie kryzysom czy po prostu duża dokładność.

Osobiście jestem zwolennikiem testów praktycznych. Jeśli ktoś ma być konsultantem w obsłudze klienta, niech zmierzy się na rozmowie z kimś z tego działu, kto będzie udawał rzeczywistego Klienta z jego rzeczywistymi problemami i emocjami. Jeśli ktoś ma być koordynatorem logistyki, niech zostanie postawiony w sytuacji kryzysowej, niech zaproponuje rozwiązanie lub to, jak takiej sytuacji można skutecznie zapobiec.

Gdy rekrutację prowadzi ktoś spoza działu, któremu potrzebna jest dodatkowa siła robocza, często pomija się nawet element pozytywnego nastawienia. Tam, gdzie praca jest intensywna, nastawiona na realizację celu, wymagająca dużego poświęcenia, to pozytywne nastawienie odgrywa kluczową rolę dla stabilności zespołu. Jest ono jeszcze ważniejsze, gdy zespół tworzą ludzie ekstrawertyczni, empatyczni lub wrażliwi (handlowcy, konsultanci obsługi klienta, copywriterzy itp.). Wpuszczenie do takiego zespołu urodzonego pesymisty (ale też narzekacza, ociągacza, olewusa) szybko zmieni ten zespół w zbiór tykających bomb.

Często zupełnie niepotrzebnie szuka się też osób z doświadczeniem. Rekruterzy zapominają, że człowiek doświadczony to człowiek z bagażem, z własnym poglądem na tuzin spraw, z wieloma nawykami – w tym ze złymi przyzwyczajeniami czy nieprawidłowymi schematami działań. Jeśli chcesz stworzyć nową jakość, sięgnij po czystą kartkę, a nie taką, która jest już w połowie zapisana. Oczywiście na wielu stanowiskach doświadczenie liczy się niesamowicie, ale nie oszukujmy się – nie na każdym. Księgową czy adwokata lepiej mieć z dobrym CV, ale już copywriter, grafik, konsultant obsługi klienta czy dekorator wnętrz nie muszą mieć x lat stażu pracy, by okazać się skarbami! Rzecz jasna w „świeżaka” trzeba zainwestować więcej czasu. Jednak ta inwestycja może zwrócić się z nawiązką.

Reklamy